Szkoły przy FPLzN

Szkoła Podstawowa Niepubliczna

Szkoła Przysposabiająca do Pracy

przy Fundacji Pomocy Ludziom z Niepełnosprawnościami

Sekretariat
tel/fax. 022 666 08 77
mobile. 502 237 211
ul. Skuterowa 9
03-114 Warszawa
szkolyfpln@superszkoly.edu.pl

My i Domisie w teatrze

To Domisie, to Domisie,
Śmieszne stworki, śmieszne pysie,
Wciąż wesołe miny mają,
Do zabawy zachęcają.
To Domisie, to Domisie,
Pewnie spodobają ci się!
Drzwi do domku otwierają,
W odwiedziny zapraszają

No i nam się spodobały! A pojechaliśmy za nimi aż do Teatru Palladium, który się mieści w Warszawie przy ulicy Złotej. Najpierw weszliśmy do olbrzymiego holu, gdzie był niesamowity pogłos, a ściany wysadzane jakimiś kamieniami (może złotymi, jak nazwa ulicy?) mieniły się i połyskiwały. Potem zostawiliśmy kurtki w szatni (bo do teatru wchodzi się przecież bez kurtek – wiemy, bo już nie raz byliśmy!), a Pani dała nam w zamian numerki. Potem pokonaliśmy schody i już weszliśmy na widownię, gdzie było bardzo, bardzo dużo dzieci. Było tam ciemno. Nagle zapaliły się kolorowe światła, a na scenę wyszły prawdziwe, najprawdziwsze na świecie Domisie: Amelka, Pysia, Eryk i Bazyli! Specjalnie dla Świętego Mikołaja postanowili przygotować niespodziankę: przedstawienie o Czerwonym Kapturku. Trochę się kłóciły o to, kto ma grać jaką rolę. Naśmieszniejszy był chyba Eryk, który zagrał wilka i wył trochę śmiesznie, a trochę strasznie, w każdym razie nam się to wycie podobało. Było to bardzo kolorowe i rozśpiewane przedstawienie, w którym udział brały także dzieci z widowni, np. grając drzewa albo śpiewając jak ptaki. A Kuba tak się rozśpiewał, że aż Amelka prosiła ze sceny, żeby teraz była cisza. No i była. Na tym jednak nie koniec. Wyobraźcie sobie, że po spektaklu Domisie przyszły specjalnie do nas i rozmawiały z nami. Oliwia podziwiała ich kolorowe włosy, Basia uśmiechała się od ucha do ucha, Kuba klaskał, a Piotr śpiewał, Milena (ZRWb) z zachwytu puszczała im buziaczki, Oliwia (Ib) opowiadała o swoim golfie, który ubrała specjalnie na to przedstawienie, a Michał (Ib) aż zaniemówił z wrażenia (on bardzo, bardzo uwielbia Domisie). Szkoda, że musieliśmy już wracać na obiad, bo już prawie się umówiliśmy na kolejne spotkanie. Dziękujemy Domisiom za piękne przedstawienie i pracownikom Teatru Palladium za zorganizowanie tego niesamowitego spotkania.

powrót