Szkoły przy FPLzN

Szkoła Podstawowa Niepubliczna

Szkoła Przysposabiająca do Pracy

przy Fundacji Pomocy Ludziom z Niepełnosprawnościami

Sekretariat
tel/fax. 022 666 08 77
mobile. 502 237 211
ul. Skuterowa 9
03-114 Warszawa
szkolyfpln@superszkoly.edu.pl

Piknik Rodzinny 2011

Od wielu już lat tradycją naszej szkoły jest Piknik Rodzinny. W tym roku spotkaliśmy się w
upalną sobotę – 4 czerwca 2011 roku. Nowością był otwarty charakter imprezy, także każdy
chętny mógł wziąć w nim udział. Spotkaliśmy się na gościnnym obiekcie sportowym „Orlik”
przy ul. Rudzkiej 6. Imprezę prowadziły Panie Karolina Grzywińska i Ania Kotuszewska, a
rozpoczął ją występ zaprzyjaźnionego z nami czteroosobowego zespołu muzycznego Patroll,
który umilał nam czas grając znane i lubiane szlagiery.

Wielką atrakcją naszego pikniku był koncert zespołu dziecięcego Fasolki,
znanego z wielu przebojowych piosenek takich jak: „Każdy ma jakiegoś bzika”,
„A ja rosnę i rosnę”, „Bursztynek”, „Moja fantazja”, „Mydło”, „Zuzia lalka
nieduża” „Rzepka” , „Witaminki”. Kto z nas nie zna tych utworów? Przy ich piosenkach
bawiliśmy się wesoło, tańcząc i śpiewając znane nie tylko dzieciom, ale także rodzicom,
piosenki. Nawet Pan Krzysztof Koman – Prezes FPLN był głęboko wzruszony dziękując
Fasolkom za ich przepiękny występ.

Następnie obejrzeliśmy niesamowity, bardzo widowiskowy pokaz wywodzącej się z Brazylii
sztuki walki capoeira, w którym wystąpiła liczna grupa z Panem Marcinem Oraszkiem
na czele. Towarzyszył jej rytmiczny śpiew i efektowne akrobacje, ze staniem na głowie
włącznie. Publiczność zgromadzona wokół wyklaskiwała rytm i włączyła się do wspólnego
śpiewu, zagrzewając zawodników do walki.

Potem Panie konferansjerki poprosiły o ciszę. Wtedy usłyszeliśmy dźwięki klaksonów i ryk
silników. Na nasz Piknik nadjechały niezliczone motocykle. Motocykliści i motocyklistki
prezentowali swoje maszyny, można było dowiedzieć się naprawdę wszystkiego na ich temat.
Można też było włożyć kask, usiąść na wybranym modelu, a dla odważnych były nawet
przejażdżki. A teraz zagadka: Czy wiecie, jak się nazywa się pasażer na motocyklu? Plecaczek!
Takich plecaczków, chętnych na przejażdżkę, było wśród naszych uczestników sporo.

Kiedy nieco ochłonęliśmy, Panie zapowiedziały występ grupy tanecznej ze Stowarzyszenia
Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa – Bardziej Kochani. Zaprezentowali nam
profesjonalny pokaz salsy tak, że zaparło nam dech. To urodzeni tancerze! Co za gracja.
Oczywiście nie obyło się bez bisów. Niejeden z nas chciałby tak umieć tańczyć.

Przez cały czas trwania pikniku trwał pokaz baniek mydlanych. Pan Dominik to prawdziwy
czarodziej, wyczarowywał za pomocą dziwnych przyrządów bańki wielkie i mniejsze, jakie
kto chciał, i co ważne – zawsze kolorowe! Dzieci miały niezły ubaw goniąc je i łapiąc, aby
czar prysł, a wtedy… pora na nową bańkę! Niektóre z nich poleciały wysoko do nieba.

Był także pokaz szermierki i każdy, kto tylko chciał, mógł zamienić się w szermierza
i stoczyć prawdziwy pojedynek? Szabla, floret, szpada? Szermierka nie ma już dla nas
tajemnic. Można było spotkać walczące pary w różnych miejscach pikniku. To było
prawdziwe widowisko. Jednak nie koniec na tym. Była też laserowa strzelnica, na której
można było doskonalić celność strzałów.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko promujące komunikację alternatywną.
Jedna z dziewczynek mówiła mi, że Pani Monika ma tam super ciekawe rzeczy, jakich
jeszcze w życiu nie widziała. Te wszystkie przedmioty i urządzenia pomagają osobom
niepełnosprawnym skutecznie komunikować się.

Dzieci, choć nie tylko one, bardzo chętnie odwiedzały zagrodę ze zwierzętami. Były tam
kozy, kury, króliki i kaczki. Można było je dotknąć, pogłaskać, karmić, poznać ich zwyczaje.
Niektóre nawet można było wziąć na ręce. Mnie najbardziej podobały się puchate, żółte
kaczątka. A na koniec pikniku kura zniosła jajko.

Na kiermaszu prac uczniów można było kupić różne rękodzielnicze prace wykonane w
naszych szkołach. Cieszyły się one dużym powodzeniem, a niektórzy Goście nawet złożyli
specjalne zamówienia. Dużym zainteresowaniem cieszyły się ekologiczne torby na zakupy z
piktogramami.

Nie mogło zabraknąć także malowania twarzy, dzieci przeobrażały się tu w pantery, pająki,
pieski, motyle i inne, dowolnie wybrane postacie. Panie miały przez cały czas ręce pełne
roboty, gdyż chętnych nie brakowało nawet po zakończeniu pikniku.

Natomiast kto chciał pobrykać, biegł na dmuchaną zjeżdżalnię lub trampolinę, aby
pozjeżdżać lub poskakać. Tu także ustawiały kolejki chętnych.

Nie zabrakło także baloników, wiatraczków, waty cukrowej, kiełbaski z grilla –
nieodzownych elementów każdego pikniku.

Na płachtach materiału można było odbić kolorowy odcisk swojej dłoni. Nazwaliśmy to
stanowisko „przybij piątkę na pamiątkę”, bo jest to dla nas cenna pamiątka z tego pełnego
wrażeń dnia. Są na niej ślady zarówno małych jak dużych rąk – rąk naszych przyjaciół i
sympatyków. Tak powstały obraz obecnie rozwesela naszą szkolną aulę.

Na pamiątkę można było także zrobić fotografię w specjalnie przygotowanym na piknik
standzie, przedstawiającym zwierzęta, w tym naszą ulubioną biedronkę, przyjaciółkę naszych
szkół. Powstało tu wiele wesołych fotografii z Waszymi wizerunkami jako misia pandy,
misia koala, sowy i wspomnianej już biedronki. A jak ktoś wolał mieć zdjęcie z blisko
dwumetrowym kotem, to wystarczyło go poprosić, i już gotowe.

Wszystkim Gościom serdecznie dziękujemy za przybycie i zapraszamy na kolejny PIKNIK
RODZINNY za rok.